[Pseudo-analiza] Koszmar – cz. 1

Komentarz od wrednych mend:
Nie śmiejemy się z autorek, nie kpimy z nich i naszym życiowym celem nie jest zmieszanie kogoś z błotem. Śmiejemy się za to z grafomanii i kretyńskich (w naszym mniemaniu) pomysłów. A czasami także według własnego widzimisię. Ostrzegamy, że lubimy takie zabawy i na tym nie poprzestaniemy.

Gościnnie wspomagała nas Darya 😀

http://hetalia.org/articles.php?article_id=409

„Koszmar”

Josef: Nie chcę być złośliwy, ale ten tytuł zdaje się być sam w sobie komentarzem.
Feliks: Jak ty nie chcesz być złośliwy, to ja, cholera, jestem abstynentem!
Josef: Uuu, białe myszki ci dały popalić?
Feliks: Nie, ty mi się zacząłeś śnić.

„Koszmar, który od niedawna prześladował mnie każdego dnia.”

Feliks: Bo, kto to śpi w dzień!?
Josef: Ktoś kto szanuje swoje siły.
Feliks: Leń.
Michaela: Leń nie leń, jakby nie nażerał się jak świnia, a potem sobie drzemki poobiedniej nie ucinał, to byłby spokój.

„Wszystko zaczęło się od tego, że Rosja wypowiedział Anglii wojnę.”

Iwan: No co? Nudziło mi się…
Feliks: Masz dziwne sposoby na nudę.
Taurys: Odwal się od niego, przynajmniej daleko od nas.
Feliks: No właśnie nie, Anglia wszak me województwo…!
Taurys: Ty se monopolu tam nie rób, dobra?

„Już teraz słyszałem za drzwiami jego ciężki, pełen podniecenia oddech.”

Feliks: Iwan ćwiczy do bycia dubblerem Darth Vadera? Mroczne imperium i niech szmoc będzie z tobą?
Josef: Iwan Darth Vaderem… Znaczy kogo jest ojcem?
Misia: No wyszłoby, że Feliksa… Naszym też tak przy okazji?
Iskra (Słowianka Zachodnia): Ja o niczym nie wiem
Germania z offu: Ja zawsze wiedziałem, że Słowianie to dziwne istoty i należy sie z nimi nie bratać…
Iwan: Mam astmę, dobra? Odwalcie się.

„Słyszałem tylko rozmowę dwóch osób, nawet nie rozmowę.”

Feliks: Te, Joszka, to takie fazy ty masz, jak se popalisz zioła? Telepatia, duchy i w ogóle?
Misia: I rozmowy z słupami ^___^

„Trwało to już dobre pół roku kiedy nagle drzwi od piwnicy otworzyły się, a Arthur wyciągnął mnie na zewnątrz.”

Feliks: Kto normalny trzyma dzieci w piwnicy?
Josef: *nabiera oddech*
Feliks: NORMALNY.
Josef: Kto normalny trzyma Sealanda na wolności?
Feliks: Punkt dla ciebie.

„Kiedy dotarliśmy na miejsce ujrzałem olbrzymi dom, a raczej jego kształt i wysokość.”

Feliks: Szerokości i głębokości już nie. Serio, jak kobieta. One mają problemy z przestrzenią w 3D.
Misia: A kopnął cię ktoś w główkę, braciszku?
Feliks: Wielu, wielu…

„Światło oślepiło mnie swoim blaskiem, tak że musiałem zakryć oczy.”

Goran: WAMPIR! *w długą*
Josef: Ta, tylko poczekać aż zacznie sparklić.
Dunja: Ja tam lubię patrzeć, jak Goran biega…
Silvija: Dusia, zwłaszcza po rondzie ^___^

„Zaprowadził mnie do przestronnego pokoju, w którym pachniało słonecznikami.”

Feliks: Taurys, ty masz dłuższy staż u Iwana, więc powiedz mi czy słoneczniki pachną, bo ja, kurwa, nie kojarzę?
Josef: Jebią jak austriaccy szlachcice.
Feliks: A ty skąd taki doświadczony? Niuchałeś Rodryka?
Roderich: Po czeskim piwie.
Josef: Gdy piją w austriackim chlewie.
Roderich: Z czeskimi świniami.
Josef: Z austriackim błotem.
Misia: *patrzy na nich ucieszona* Kino i to za darmo.
Josef: Kobieto, puchu marny…
Roderich: Po imprezie w Pradze…
Misia: Co byś bez tego puchu zrobił w mroźną zimę? Kocyka by ci nie starczyło.
Josef: Jak mi ją zawaliłeś tymi dziadowskimi kościółkami, to nie dziwota, że jest do kitu w tym aspekcie. Misiu, kto tu kogo grzał…
Roderich: *demonstracyjnie olewa i nalewa sobie czeskiego piwa*

„a ja nie mogłem go rozpoznać, bo miałem rozmazany obraz.”

Ela: Spieprzył sobie ustawienia…
Eduard: Czas na okulary, nie ma co się bronić i narzekać, to fetysz co drugiej dziewczyny!
Raivis: Kadź sobie, kadź, Edziu.

„Czyli jednak! Nie myliłem się! Wojna się skończyła, a Anglia oddał mnie Rosji..”

Feliks: Ale wiecie co? Współczuje gówniarzowi. Takie gie na zakręcie, a go tak oddali.
Josef: Leć go ratować. To w twoim stylu. Wypowiedz wojnę Anglii, za to, że to zrobił, i Iwanowi, że się zgodził. A ja potem będę miał dostęp do morza ^^
Feliks: Szukaj się. A Iwan jest idiotą, jak się dał wrobić w posiadanie tego gówniarza. Ciekawe, czy platformę też gdzieś przeniósł.
Iwan: To on nie jest platformą wiertniczą? Nie ma ropy?
Josef: Nie, zrobili cię w bambuko.

„do pokoju weszła cycata blondynka”

Olena: Trochę szacunku, gówniarzu!
Feliks: Właśnie! Helenki mi nie obrażać! Bo w mordę.
Josef: Przed chwilą go żałowałeś, a teraz go chcesz bić. Zaprawdę mam dwie siostry.
Ela: Nie obrażać… A nie pamiętasz, jak wczoraj na piwie mówiłeś o jej…
Feliks: MILCZ!
Josef: Hehehe ^^
Feliks: Ty też milcz. Żłopaj piwo.

„W domu było chłodno, jak to zimą, ale dziwne było to, że kaloryfery też były zimne.”

Feliks: Ogrzewanie na gaz i oszczędzają?
Josef: Iwan by na gazie oszczędzał…
Feliks: Pomylił kurki „do siebie” z „do siostry”?
Natasza: To by było miłe.

„wyciągnęła z szuflady tabletkę i wcisnęła mi ją do ust”

Feliks: Ale impreza O.O
Misia: Ciekawe, co to była za tabletka.
Feliks: Wolę nie wiedzieć.

„Przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl czy czasem nie chce mnie otruć, ale grzecznie popiłem i połknąłem.”

Josef: Gdybym ja miał takie podejście, to Misia byłaby bogatsza o sporo ziemi.
Misia: E?
Feliks: To było dawno i nieprawda i nie wykończyłaby cię taka ilość.
Josef: Tylko w domu jeden kibel…

„Ocknąłem się w środku nocy, z pokoju obok docierały do moich uszu ściszone jęki. Podniosłem się i przyłożyłem szklankę do ściany.”

Iwan: Świntuch.
Feliks: Dorasta.
Ela: A kto, kto tam się zabawiał :D?
Feliks: Poczekaj, zaraz będzie, trochę cierpliwości i wiary w ciekawość małego…

„Monolog ucichł, uderzyłem jeszcze w ścianę z pięści, ale nikt nie zareagował, więc wygramoliłem się z łóżka i podszedłem do drzwi. „

Feliks: Cofam. Nadal gówniarz. x]

„Położyłem się na ziemi i skuliłem. Ta cisza mnie przerażała, miałem wrażenie, że coś zaraz wyskoczy z pod łóżka i się na mnie rzuci.”

Josef: Może urojenia nie są moją mocną stroną, zamknij się Feliks, ale, powiedziałem zamknij się, ale jakby był na łóżku, to temu czemuś byłoby trudniej…
Feliks: Angielskie zapędy sadomaso?
Ela: Sadomaso, to chyba raczej inne rejony świata, choć może to popularniejsze niż mi się wydawało…
Roderich: *Zakrztusił się piwem i zrobił czerwony*
Misia: I patrz głupia coś zrobiła! Jeszcze go wykończysz.
Ela: Idź sobie do swojej zabawki, mój tak lubi.
Feliks: A tak. Seks niemiecki…
Josef: ELA! Ja cię bardzo proszę… Z całą moją sympatią dla twojej osoby…
Ela: Choć z tego, co pamiętam z naszej znajomości… W końcu parę wieków temu, znaliśmy się chyba trochę bliżej… Ty też?
Josef:
Misia: ?!

„Kiedy otworzyłem rano oczy zobaczyłem, że pochylają się nade mną Rosja i Pan doktor.”

Raivis: Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku i przyszedł Pan Doktor…
Feliks: Piłeś coś?
Raivis: Nie ;_;
Feliks: Widać…
Iwan: Eduard się nim zajmuje, to zaraz widać, że zaniedbany…

„Anglia kiedy odwiedzał mnie w domu albo szpitalu i zastawał chorego.”

Josef: A to ci niespodzianka, że zastał go w szpitalu chorego. I ty na mnie narzekasz?
Feliks: Masz bogatą tradycję bratobójstwa.
Josef: Dokładnie tak jak ty.
F&J: *wymiana czarujących uśmiechów*
Ludowit: I się ktoś jeszcze dziwi, że w sumie u Niemców siedzę?!

„- Teraz jest pod Twoim władaniem, musisz o niego dbać.”

Raivis: Lepiej, żeby nie dbał. Lepiej się na tym wychodzi!
Iwan: Ale dlaczego tak mówisz. Przecież było fajnie? Wódzia była, co nie?

„Musisz odpoczywać, żeby wyzdrowieć. A przede wszystkim dużo i zdrowo jeść”

Feliks: Heluś… Jestem chory…
Olena: A co mnie to obchodzi?
Feliks: Niesprawiedliwość dziejowa…
Olena: Że co proszę?
Feliks: Nic, Helenko ^^
Olena: POWTÓRZ.
Josef: Brat, nie umiesz obchodzić się z dziewczynami… Hahahah… Będzie wpierdol.
Misia: Widać, to rodzinne ^^
Feliks: Powiedziałem, że to niesprawiedliwość dziejowa, że takie małe gie na zakręcie, a tak sie schorowało, że leży w szpitalu ^^
Olena: Wiedz, że mam cię na oku.
Feliks: Ja ciebie też ^^

c.d.n.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s